Establishemnt w USA jeszcze nie zrozumiał dlaczego przegrywa z Trumpem. Najpierw porażkę ponieśli partyjni bonzowie, którzy stanowili oligarchię władzy, która nie musiała liczyć z nikim i niczym.
Owi bonzowie najpierw poparli Jeba Busha licząc, że jak zwykle przeforsują z łatwością człowieka, który będzie ich marionetką a co za tym idzie również marionetką ich mocodawców, czyli korporacji zbrojeniowych, farmaceutycznych, finansowych oraz największych bogaczy świata, którzy trzymają te korporacje w kieszeni.
Następnie oligarchowie partyjni, gdy zobaczyli, że w ramach walki o nominację Trump zdobywa coraz większe poparcie postanowili stworzyć narrację, która opanowała wszystkie media a która miała stworzyć z Trumpa wcielone zło, diabła w ludzkiej skórze, faszystę i niszczyciela demokracji. Taka strategia była skuteczna przez lata, ale w chaosie, który stworzyło nic nie robienie oligarchicznych partii w USA okazało się, że charakterystyczny atak, który niszczy ludziom kariery również okazał się porażką.
Trump jest wyrzutem sumienia oligarchii partyjnych, który z każdym ciosem przejmuje jego energię i wzmacnia się zamiast osłabiać. Jeszcze zdarzają się okrzyki w mainstreamowych mediach, że Trump to zagrożenie dla demokracji, ale większość zaczyna rozumieć, że taka metoda jest kontr produktywna, gdyż Trump mówi do ludzi językiem, który był zakazany w oficjalnych przekazach od lat, zwłaszcza w USA.
Wreszcie Stephen Colbert w swoim stylu postanowił zrobić to, co niszczy wielu polityków, czyli zrobić z siebie błazna, by ośmieszyć drugą stronę, która nie potrafi zareagować. Jednak Trump to człowiek, który jest sam w sobie ludycznym błaznem, trollem najwyższego poziomu, a jednocześnie głosem rozsądku, człowiekiem mówiącym ludzkim głosem. Colbert może się ośmieszyć, może zrobić z siebie błazna, ale jedyne co tym uzyska to oczywiście wzmocnienie Trumpa.
Jedyną metodą pokonania Trumpa jest rozpoczęcie z nim poważnej rozmowy i pokonanie go na argumenty, ale do tego potrzeba polityka formatu, który dziś praktycznie się nie zdarza i dlatego Trump jest praktycznie nie do pokonania a na pewno nie przez Clinton. Kwiecisty język kwintesencji oligarchii partyjnej, czyli Obamy nie jest w stanie wygrać z ludycznością Trumpa.
Z drugiej strony w bagnie oligarchii partyjnych i establishementu USA, które istnieje od dekad Trump jest powiewem świeżego powietrza a być może czymś więcej.
Establishemnt in the US still did not understand why lose to Trump. First defeat suffered routinists rush party, who formed an oligarchy of power, which does not have to reckon with anyone or anything. Routinists rush first supported Jeb Bush, hoping that, as usual easily pushed the man who will be their puppet and also a puppet of their principals, corporations; reinforcing, pharmaceutical, financial and most of the rich world who hold these corporations in the pocket. Then party oligarchs , when they saw that in the fight for the nomination Trump is gaining more and more support decided to create a narrative that mastered all the media and which was created that Trump is evil incarnate, the devil in human skin, fascist and destroyer of democracy. This strategy has been successful over the years, but in the chaos that created doing nothing by oligarchic party in the US. It turned out that the characteristic attack that destroys people career now was a failure.
Trump is remorse of party oligarchy, whowiht each blow takes gain more energy and strengthens himself rather than weaken. Yet there were cries in the mainstream media that Trump is a threat to democracy, but most begin to understand that this method is counter-productive, since Trump speaks to the people the language, which was banned in official communications for years, especially in the US.
Finally, Stephen Colbert in his style decided to do what destroys many politicians, to make fool of himself to ridicule the other side, which can not react. But Trump is a man who is in itself ludic fool, troll of the highest level, while in the same time voice of reason and man who speaking like normal people. Colbert may ridicule,
make a fool of himself but the only thing that he obtains is of course strengthening Trump.
The only way to overcome Trump is to start a serious conversation with him and beat him on the arguments but this need politician format, which today practically does not exist. For this reason Trump is virtually insurmountable and certainly not by Clinton. Flowery language the quintessence of the party oligarchy, which is Obama is not able to win with the ludic Trump.
On the other hand, in the swamp of oligarchy party and establishment of the US, which has existed for decades, Trump is a breath of fresh air and perhaps something more.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz